Dlatego mnie to smieszy, bo niejednokrotnie opozniali gwizdek by najprawdopodobniej czekac na info od varowcow czy bylo czy nie. A wczoraj i to spierdolili.
A inne podejscie opisywal Magnum i nie ma co sie powtarzac. Jest gorzej niz jak VARu nie bylo, bo dyskusja schodzi sie do jakiegos pierdolenia o oczywistych bledach.



