Girona - Las Palmas 1:0 (Stuani 64'-karny)
We czwartek drużyna z Gran Canarii odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie, pokonując u siebie 1:0 Sporting Gijon po golu młodziana Pedriego. Niestety, dziś Las Palmas nie poszło za ciosem i przegrało ze spadkowiczem z Primera, Gironą. Jak w wielu meczach Segunda, tempo było beznadziejne i gdyby nie zaangażowanie emocjonalne po stronie Las Palmas, ciężko byłoby dotrwać do końca. W pierwszych minutach lepsi byli gospodarze, ale to goście stworzyli sobie pierwszą sytuację bramkową - po dalekim wykopie Martineza De la Bella wycofał piłkę przed pole karne to Jonathana VIery, który w dobrej pozycji nieczysto trafił w piłkę. W 11 min. Girona odpowiedziała sytuacją Stuaniego - Urugwajczyk zdołał uprzedzić Martineza, ale z bliska posłał piłkę obok bramki. Po początkowej przewadze Girony Las Palmas zaczynało przejmować inicjatywę i pod bramką Juana Carlosa zaczęło robić się coraz groźniej. Aktywny był Slavojub Srnić - w ubiegłym sezonie wyglądał na gracza do odstrzału, ale dziś prezentował się nieźle. W 23 min. po jego mocnym strzale z woleja efektowna parad bramkarza Girony uratowała gospodarzy przed utratą gola. W 30 min. goście po raz kolejny zagrozili bramce Juana Carlosa, tym razem po dośrodkowaniu Alvaro Lemosa Juan Narvaez główkował nad bramką. Po przerwie tempo gry nie poprawiło się, choć grę ofensywną Las Palmas nieco rozruszało wpuszczenie na boisko sprowadzonego z Antalyasporu Iworyjczyka Drole. Niestety, epika z Gran Canarii straciła gola po rzucie karnym. Alvaro Melos ewidentnie zagrał piłkę ręką w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Stuani. Później to Gironie było bliżej do podwyższenia prowadzenia aniżeli Las Palmas do wyrównania. W 87 min. Stuani z bliska główkował, jednak instynktowna interwencja Martineza uratowała gości przed utratą kolejnej bramki. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry najpierw Marc Gual po ograniu w polu karnym obrońcy przegrał pojedynek z Martinezem, a następnie po wyprowadzonej przez Las Palmas kontrze strzał Drole obronił Juan Carlos.
Na skutek porażki Las Palmas znalazło się w strefie spadkowej. Już w piątek przed zespołem w Wysp Kanaryjskich trudny mecz na własnym stadionie z Albacete, a październik zostanie otwarty przez piłkarzy Las Palmas wyjazdowym spotkaniem z Lugo.



