Rozumiem, że jako wiceprezes nie przyspawa się do stołka. A po kadencji nie wróci na fotel prezesa.Delpiero14 pisze: ↑17 paź 2019, 20:01Bo później takie leśne dziadki przyspawają się do stołka będą sobie ciągnąć z koryta do późnej starości.
Powiem więcej, ja wolałbym być sekretarzem generalnym niż prezesem. Tutaj dostanę wynagrodzenie pokryte ze środków państwowych. W statutach 90% związków wynagrodzenie dla członków zarządu nie przysługuje, a jeśli już tak, to muszą to pokryć z własnych środków. Życzę powodzenia.



