UD Las Palmas (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

UD Las Palmas (zbiorczy)

Post autor: Cement » 18 paź 2019, 23:15

Cadiz - Las Palmas 2:0 (Fali 27' Alex 80'-karny)
Po czterech zwycięstwach z rzędu Las Palmas znalazło pogromcę, przegrywając z liderem ligi. Dla legitymującego się tymi samymi tradycyjnymi barwami Cadiz była to piąta wygrana z rzędu. Początkowo przeważała drużyna z Wysp Kanaryjskich, która długo utrzymywała się przy piłce, ale rozgrywała swoje akcje bardzo wolno i bez koniecznego przyspieszenia. W efekcie jedynym groźnym momentem w tym fragmencie meczu była sytuacja z 12 min., kiedy to Tomas Pekhart obrócił się z piłką w polu karnym i uderzył, ale po rykoszecie minęła ona bramkę 40-letniego Alberto Cifuentesa, znanego polskim kibicom z gry w barwach Piasta Gliwice. Z czasem przewagę osiągnęło Cadiz, nadając spotkaniu szybszego tempa. W 27 min. gospodarze objęli prowadzenie - z rzutu rożnego dośrodkował Alex Fernandez, a Fali głową trafił do siatki od słupka, Josep Martinez był bez szans. Cadiz kontynuowało ataki i jeszcze kilka razy zagroziło bramce Las Palmas. Goście odpowiedzieli sytuacją de la Belli, który ograł w polu karnym obrońcę, ale jego strzał z ostrego kąta obronił Cifuentes. Po przerwie inicjatywę przejął zespółz Gran Canarii, który częściej przebywał przy piłce, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Goście nadal grali zbyt wolno i przewidywalnie, a dobrze współpracujące ze sobą formacje Cadiz nie zostawiały im zbyt wiele miejsca - w efekcie dużo było gry na alibi, podań do tyłu i w poprzek boiska. Cadiz zdołało jeszcze podwyższyć prowadzenie. Po faulu de la Belli rzut karny pewnie wykorzystał Alex Fernandez, uderzając precyzyjnie przy słupku - Martinez rzucił się w dobrym kierunku, ale strzał był zbyt mocny. Las Palmas walczyło do końca o choćby trafienie honorowe, ale nic z tego nie wyszło.

W następnym meczu Las Palmas podejmie na Estadio de Gran Canaria rewelacyjnego beniaminka z Fuenlabrady, zapowiada się kolejny ciężki mecz.

Wróć do „Hiszpania”