w trakcie meczu wydawalo mi sie ze decyzja przy 1-0 byla prawidlowa. ale teraz mam powazne watpliwosci graniczace z pewnoscia ze sedzia popelnil blad.
otoz nowe przepisy mowia dosc wyraznie: nie mozna uznac gola jesli w trakcie akcji bramkowej pilkarz druzyny atakujacej dotknal pilke reka.
a tutaj mamy sprawe dosc oczywista. trent zagrywa pilke reka. oczywiscie karnego nie ma, bo wczesniej jest reka silvy tylko ze... no wlasnie, pilka nie wyszla na aut, nie ma mowy o nowej akcji, nastepuje kontynuacja.
dla mnie to jest niestety blad ktory wypacza wynik rywalizacji. na moj gust sedzia powinien cofnac akcje i dac rzut wolny dla liverpoolu.
ps. karnego na sterlingu zdecydowanie nie ma. nurkowanie.



