TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 25 lis 2019, 23:48

Hoffenheim - Mainz 1:5

Świetna passa drużyny z Rhein-Neckar-Arena została wczoraj brutalnie przerwana klęską z Mainz. Początek meczu nie zwiastował nadchodzącej katastrofy - w 15 min. po dobrej centrze Kaderabka Grillitsch odegrał piłkę do Sebastiana Rudego, którego strzał został zablokowany, a dobitkę obronił Robin Zentner. W 33 min. Mainz objęło prowadzenie - goście wyprowadzili kontrę, która w końcówce spowolniła i wydawało się, że już nic z tego nie będzie, ale Oztunali uderzeniem z trudnej pozycji przy dalszym słupku zdobył gola. Przed przerwą sytuacja gości pogorszyła się, gdyż po bandyckim faulu na Rudym boisko opuścić musiał Ridle Baku. Po przerwie grające w przewadze Hoffenheim ruszyło do ataku, ale w 51 min. padł kuriozalny drugi gol dla Mainz - po centrze z prawego skrzydła Kaderabek, chyba nieco zaskoczony, odbił piłkę głową kierując ją do własnej siatki. Gospodarze kontynuowali ataki, ale gra ofensywna wyraźnie im się nie kleiła, wymieniali w środku boiska wiele podań nie przybliżających ich do stworzenia zagrożenia pod bramką Zentnera. W 62 min. goście wyprowadzili zabójczą kontrę, którą wykończył w sytuacji sam na sam Pierre Kunde. Kolejne atak Hoffenheim nie przynosiły efektu bramkowego, główkę Kaderabka świetnie wybronił Zentner. Dopiero w 83 min. piłka trafiła w polu karnym do Kramaricia, który sprytnym uderzeniem niemal bez zamachu umieścił ją w siatce. Gospodarze z nową nadzieją rzucili się do ataku, ale odsłonili się przy tym zupełnie, co bezlitośnie wykorzystało Mainz - dwa kontrataki wykończyli w sytuacjach sam na sam Boetius i Kunde. Goście nie zagrali wielkiego meczu, ale doskonale wykorzystywali błędy fatalnie spisującej się w tym meczu defensywy Hoffenheim i wyprowadzali kapitalne kontrataki. Na zagubioną i nieskuteczną w ataku drużynę gospodarzy to wystarczyło.

Wróć do „Niemcy”