+ dochodzi ogromny stres. Mój sąsiad wyłożył się na pytaniu o Ochojską - mówi, że przed telewizorem odpowiedziałby na to zawsze i wszędzie. To samo ziomek po polonistyce - akurat wygrał, ale niepotrzebne stracił w finale szansę przy pytaniu ortograficznym.
Ja, gdybym miała brać udział w teleturnieju, to byłaby to "Awantura o kasę" - i na pewno wzięłabym ze sobą ojca i wujka, bo mają niesamowitą wiedzę. Nadawałabym się tam i jako taktyk, i jako człowiek z jakąś tam wiedzą w niektórych tematach


