No i zdecydowanie wolalbym sparingi Ukrainy od naszych. Wsrod tych czterech rywali powinien znalezc sie jeden z najwyzszej polki pokroju wlasnie Francji, Anglii, Wloch czy chociazby Holandii.
Wlasciwie to nie ma jednak na co narzekac, bo cztery mecze to wystarczajaca ilosc, aby sie ograc jeszcze przed samym turniejem. Rosja czy Ukraina to poziom podobny do Szwedow, notomiast Islandia i Finowie to odpowiedniki czwartej druzyny naszej grupy. Lepiej byloby jednak zmierzyc sie rowniez z odpowiednikiem Hiszpani, bo dawno juz nie gralismy z tak mocnym rywalem i na samym turnieju Wujo moze sie zdziwic, ze sa jednak silniejsze druzyny od Lewandowskiego.



