Zobacz sobie dokument o dopingu w Soczi. To co odjebali Ruski to jest przekręt na taką skalę, że Norwescy narciarze na lekach na astmę czy dotleniający się Hiszpańscy piłkarze to przy tym małe, nic nie znaczące incydenty. Tajne laboratoria nieujęte na planach budynku, z których na bieżąco wychodziły lewe próbki, system łapówkarski który desygnował do kontroli tylko wyczyszczonych sportowców czy nawet wewnątrzkrajowy system kwalifikacji sportowców, który wykluczał z udziału tych którzy wyłamywali się koksowania (czyli brak szans dla sportowców którzy chcieli być czyści). Oczywiście nikogo bronić nie zamierzam, każda próba oszustwa to oszustwo - niezależnie od skali. Ale Ruski poszli o kilka kroków dalej niż inni.Boromir pisze: ↑09 gru 2019, 16:23No to czekamy teraz też na Norwegów (zorganizowany doping w narciarstwie), Brytyjczyków (kolarstwo, o czym zresztą WADA wie, ale twierdzi, że w tej dyscyplinie rządzi UCI i nic nie mogą zrobić), Hiszpanów (współpraca, w zasadzie w każdej dyscyplinie w której odnosili sukcesy w minionej dekadzie, z lekarzami zamieszanymi w doping), Włochów (jak u Hiszpanów), Kenijczyków (EPO w biegach na porządku dziennym) itd. itp.



