Życie osobiste.
Tutaj w porównaniu do zeszłego roku trochę się działo. W sierpniu poznałam faceta, który gdyby istniały ideały - byłby właśnie tym ideałem. Niestety życie w sprawach sercowych zawsze wycina mi numer. Tak było i tym razem. Jest jeden problem przez który ta historia raczej nie zakończy sie happy endem
Bieganie.
Wreszcie jestem zadowolona ze swojego biegania i ze startów. Wzięłam udział w czterech biegach, w tym na 10 km. Czasy może nie powalaja ale nadal jestem bardzo początkująca amatorka. Lepsze wyniki i rekordy zatem przede mną
Jestem pod wielkim wrażeniem pracy mojego organizmu i tego jak łatwo mi się teraz biega
Praca.
W tym roku zmieniłam stanowisko i przeszłam na cały etat. Niestety mam poczucie, że zdegradowalam się tak pod względem finansowym jak i pracy. To są minusy. Ale są też plusy. Kontakt z dziećmi, które są przecudowne, wolne weekendy, dużo wolnego (święta, miesiąc wakacji). Co przeważa zobaczymy po mojej decyzji, ale to już po nowym roku
Podróże.
Poleciałam wreszcie do Barcelony
Kluby.
Tutaj wszystko na minus.
Widzew - brak awansu
Lechia w siatkę - brak awansu
Barca - kompromitacja (kolejna już) w Lidze Mistrzów
Juventus - tylko Mistrzostwo
Manchester United - tutaj bez komentarza
Montreal Canadiens - zaginął gdzieś po drodze Pucharu Stanleya
Plany na 2020!
Na ogół jak coś planuję to nigdy mi to nie wychodzi. Ale spróbujmy.
W życiu osobistym nie planuje nic bo to w moim przypadku ciężka sprawa.
Praca - tutaj mam wiele do przemyślenia. Być może dotrwam do wakacji w tej pracy, ale nie jest to takie pewne.
Bieganie - mam zamiar pobiec w dwunastu biegach i przebiec 1000 km.
Camp Nou zwiedziłam pora zaliczyć meczyk
To chyba na tyle. Ogólnie rok nie najgorszy w moim życiu, ale w niektórych sprawach mógłby być lepszy i trochę łaskawszy dla mnie



