Rok zaczął się tragedia, bo śmiercią ojca, która mocno odbiła się na mojej mamie i w takie dni jak chociażby dzisiaj mocno to widać. W domu ogólnie ok, u młodego widać postępy i w przedszkolu, i w terapii co na pewno daje nadzieję na przyszłość. Mała rozwija się bardzo fajnie, super dziecko chociaż czasem mam jej dość.
Zawodowo
Bez zmian, była fajna podwyżka i to tyle. Praca jak praca.
Sportowo
Wiosna zakończona tragedią ale patrząc z perspektywy czasu to moze Widzewowi wyjdzie to na dobre. Doszło do dużych zmian w klubie, ciekawych transferów i jesień, chociaż na początku w bólach, wygląda już bardzo dobrze.
Planów i celi na nowy rok nie zakładam, chce żeby choroby nas omijaly, bo w tym roku trochę męczyły.



