Myślę, że to nie jest kwestia prasy. Doceniamy ostatni rok, patrzymy na to, kto dał nam najwięcej radochy - żużel ogląda naprawdę mnóstwo ludzi - na stadionach Ekstraligi jest więcej kibiców niż na Ekstraklasie, występy reprezentacji zapełniają stadiony tak samo mocno. A co w 2019 roku dały polskim kibicom występy Lewandowskiego? Bundesliga to nie jest pierwszy wybór polskich fanów piłki, ich przede wszystkim interesują występy w koszulce z orzełkiem na piersi. Że osiągnął historyczne wyniki w obcych rozgrywkach? Świetnie, tylko ciekawe ilu ludzi jest je w stanie wymienić i ile one dla nich znaczą.
Mamy rok olimpijski i Mistrzostwa Europy w kopanej. Jeżeli nasi osiągną choćby przyzwoity wynik, a Lewy da ludziom radość w postaci bramek, to będą mieli totalnie wywalone na olimpijczyków i to on wygra za rok. No, chyba że siatkarze zrobią coś jeszcze lepszego


