To nie do końca jest prawda. Zobacz sobie dowolne GP w Polsce albo DPŚ. Cały stadion wypchany ludźmi, pełno flag z nazwami wiosek i miasteczek wszelkiej maści - i rzadko są to nazwy miast ekstraligowych.
Gdyby wygrana w plebiscycie zależała tylko od fanów paru drużyn, żużlowiec w życiu nie miałby szans wygrać z piłkarzem.
Nie dziwna, ja np. poddałam się z odświeżaniem tego tematu, bo i tak nie było z kim gadać. Chociaż pamiętam, że gadaliśmy coś o Zmarzliku w trakcie sezonu


