Śmiesznie to się robi, jak się czyta posty ignorantów, którzy nie mają zielonego pojęcia o dyscyplinie sportowej, a mimo to postanawiają pisać bzdury.
W SGP jeździ 16 żużlowców, 15 stałych uczestników i jeden z dziką kartką, która przysługuje organizatorom każdego z turniejów GP. Dodatkowo w każdym turnieju są również zawodnicy rezerwowi, którzy dostają pojedyncze biegi np. w przypadku taśmy jakiegoś zawodnika, czy braku zdolności do jazdy, któregoś z 16 uczestników. Są również rezerwowi zawodnicy całego cyklu, którzy przed danymi zawodami wskakują w miejsce kontuzjowanego zawodnika, który jest stalym uczestnikiem SGP. W ostatnim sezonie zawodów GP było 10, czyli organizatorzy rozdali 10 dzikich kart na pojedyncze zawody. Każdy z tych zawodników wystąpił tylko w 1 z 10 zawodów (Michelsen wystąpił 2 razy, bo był trzecim rezerwowym całego cyklu SGP i zastąpi w jednym turnieju kontuzjowanego Lindbaecka), stąd mała zdobycz punktowa w klasyfikacji generalnej. O mistrzostwo świata walczy tak naprawdę 15 stałych uczestników SGP, którzy zdobywają punkty w każdym turnieju.
Do ubiegłego sezonu zasady kwalifikacji do cyklu GP były następujące:
- 8 najlepszych zawodników z klasyfikacji generalnej GP z poprzedniego sezonu,
- 3 najlepszych zawodników z kwalifikacji (GP Challenge),
- 4 dzikie karty od organizatorów całego cyklu SGP (BSI).
Od kolejnego sezonu trochę się to zmieni;
- 6 najlepszych zawodników z klasyfikacji generalnej GP z poprzedniego sezonu,
- 3 najlepszych zawodników z kwalifikacji (GP Challenge),
- Indywidualny Mistrz Europy ( SEC),
- 5 dzikich kart od organizatorów całego cyklu SGP (BSI).
Na przyszłość radzę po prostu zamilknąć, jak nie masz nic mądrego do napisania. Jaki jest sens wypowiadania się, skoro twoja wiedza na temat żużla jest zerowa?
Co do wyników, to propsuje wygraną Zmarzlika. Znam Bartka osobiście. Mega skromny i prosty chłopak. Praktycznie każdego roku od kilku lat ma najwyższą średnią biegopunktowa w ligach, w których jeździ (Polska, Szwecja), które są najlepszymi ligami na świecie. Ma dopiero 24 lata, jeździ 4 sezon w SGP, a zdobył już 3 medale (złoto, srebro, brąz). Do cyklu GP dostał się z kwalifikacji, nie potrzebował pomocy od organizatorów i dzikiej karty. W zeszłym sezonie był najmłodszym stałym uczestnikiem SGP. Do tego Bartek jest jednym z najbardziej widowiskowo jeżdżących zawodników, włoży "głowę", tam gdzie inni żużlowcy zamykają gaz. Żużel to niebezpieczny i bardzo kontuzjogenny sport. W motocyklu żużlowym nie ma hamulców. O sukcesach drużynowych nie będę pisał, bo Zmarzlik wszystkich medali ma więcej niż każdy nominowany z najlepszej dziesiątki sportowców Polski, a przypominam, że chłopak jest z rocznika 1995.
Znam praktycznie większość zawodników żużlowych z Polski, bo to dosyć hermetyczne środowisko i niewielu jest zawodników, którzy tak szanują swoich rodziców jak Bartek. Praktycznie za każdym razem w wywiadach podkreśla, że wszystko zawdzięcza rodzicom i dziadkom.
Na koniec chciałbym przypomnieć, że wybieraliśmy NAJLEPSZEGO SPORTOWCA POLSKI. Fanom piłki kopanej może trudno to zrozumieć, ale Ekstraliga Żużlowa w Polsce ma wyższą oglądalność w tv niż jakakolwiek inna liga, czy to polska liga kopana, angielska, hiszpańska, włoska, niemiecka, etc. O innych sportach nie ma co pisać, bo jest przepaść.
Ekstraliga Żużlowa ma również wyższą frekwencję na stadionach w Polsce, mimo iż stadiony piłkarskie są dużo pojemniejsze. Na każdym GP w Polsce, w tym organizowanym na Stadionie Narodowym jest zawsze komplet. O dopingu nawet nie wspomnę. Doping na meczach kopanej w Polsce to jakiś żart.
Ponadto Bartek w każdą niedzielę jak przystało na porządnego katolika, chodzi do kościoła, przed zawodami również. Niewątpliwie kolejny duży atut, który przesądza, że musiał wygrać Plebiscyt.
Z wad, praktycznie nie pije alkoholu, no ale każdy ma jakieś słabości.



