Tacy ludzie z reguły oglądają też telenowele i nie wiedzą, co to Netflix, do kina chodzą na Vegę i "365 dni", a styczność ze sportem mają przy okazji meczów puszczanych na TVP. Generalnie - konsumują tylko to, co bardzo popularne, nie mają sprecyzowanych zainteresowań i nawet nie dążą do tego, żeby czegoś swojego poszukać.
Mam paru takich znajomych, jeszcze z podstawówki, i niestety ich głównym tematem do rozmów jest życie innych ludzi.


