TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

TSG 1899 Hoffenheim (zbiorczy)

Post autor: Cement » 18 sty 2020, 18:05

Hoffenheim - Eintracht Frankfurt 1:2

Niestety, zespół z Sinsheim źle rozpoczął drugą część sezonu, przegrywając po dość słabej grze z Eintrachtem. Gospodarze musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Olivera Baumanna, którego zastępował debiutujący w Bundeslidze Pentke. 1. połowa należała do gości, którzy stosowali wysoki pressing i objęli prowadzenie w 18 min. - po stracie Huebnera i dograniu Gacinovicia Bas Dost z bliska wykończył akcję. Mimo sporego procentu posiadania piłki Hoffenheim zupełnie nie radziło sobie w ataku, a Eintracht stwarzał kolejne sytuacje bramkowe. W 27 min. po krótko rozegranym rzucie rożnym Filip Kostić trafił w poprzeczkę. Piłkarze Schroedera obudzili się dopiero w końcówce - w 37 min. rzucie rożnym groźnie główkował Huebner (świetna parada Trappa), a w 41 min. Stafylidis uderzeniem z dystansu sprawił problemy byłemu bramkarzowi PSG. Po przerwie gospodarze kontynuowali ataki i szybko wyrównali - po kolejnym rzucie rożnym i wybiciu piłki przed pole karne nadbiegający Stafylidis potężnym uderzeniem nie dał szans Trappowi. Na boisku pojawił się też sprowadzony z Sevilli na 12 milionów euro Dabbour, ale jego debiut był dość przeciętny. Hoffenheim dalej naciskało, dążąc do zgarnięcia pełnej puli. W 60 min. dobrą piłkę w pole karne dostał Kramarić, jego uderzenie obronił jednak Trapp, a powracający po długim zawieszeniu David Abraham zapobiegł dobitce. Kiedy wydawało się, że szla przechyla się na korzyść gospodarzy, Eintracht zdobył gola w swojej pierwszej groźnej akcji w 2. połowie - po dośrodkowaniu Kosticia Chandler uderzeniem głową zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Bramka ta wyraźnie podcięła skrzydła Hoffenheim, w dalszych fragmentach meczu bliżej było Eintrachtowi do podwyższenia niż gospodarzom do wyrównania. W 78 min. po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Bas Dost uderzył szczupakiem ponad bramką, a w 88 min. Danny Da Costa w sytuacji sam na sam trochę chyba wystraszył się wychodzącego przed pole karne Pentke i uderzył niecelnie. W doliczonym czasie gry jeszcze jedną sytuację miał Kostić, ale po uderzeniu Serba i rykoszecie piłka po raz drugi w tym meczu wylądowała na poprzeczce. Te niewykorzystane sytuacje nie zemściły się tym razem na ekipie z Frankfurtu, która zainkasowała 3 punkty.

Hoffenheim pojedzie teraz do Bremy, która pokonała dziś Fortunę Duesseldorf, a następnie podejmie Bayer Leverkusen.

Wróć do „Niemcy”