To są mecze, z których zawsze chciałem, żeby punkty były, ale w sumie punktów nigdy nie było. Tym razem jest. Biorąc pod uwagę fakt, że prawie cały mecz zagraliśmy w dziesiątkę, jeden punkt to naprawdę spore osiągnięcie. W walce o top4 niespecjalnie pomoże, zachowujemy status quo przy 10 pkt straty, ale na morale na pewno oddziałowuje świetnie.
Bardzo podobała mi się nasza gra po czerwonej kartce. Graliśmy zdyscyplinowanie i dojrzale. Chelsea miała świetne okazje i faktem jest, że Leno parę razy nas wybronił z opresji, ale ogólnie spisaliśmy sie ładnie z tylu.
Na duży plus dzisiaj Martinelli i to nawet nie za bramkę, a za zaangażowanie - na końcu oddychał rękawami, biegał dużo i zaciekle bronił. Tak, jak trzeba.
Wręcz niesamowite jest to, że mając takiego paralityka z tyłu jak Mustafi, Artecie udało się polepszyć nasza defensywę. Mam nadzieję, że jego miejsce zajmie Holding i do końca sezonu Mustafiego już oglądać nie będzie trzeba.
Sent from my Nokia 6.1 using Tapatalk



