U Lotka to mam wrażenie, że duża robotę robi jego śmiech, który kładzie wszystkich na łopatki plus to, że jest tłusty. Same materiały ma dosyć średnie, do tego często powtarza teksty i rzadko tworzy coś nowego. Ten jego tekst ze zrolowana stówa w nosie to już ze trzy razy na kilku różnych materiałach słyszałem.
Może w tym bałaganie na strychu zrobił coś fajnego. Na razie nie miałem okazji ocenić.



