Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mazi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1184
Rejestracja: 07 sie 2004, 17:28
Reputacja: 0

Post autor: Mazi » 25 wrz 2004, 10:53

Franek jest da best:D
Nie wiem czy byłem kiedykolwiek lepszy niż obcenie. Akurat teraz można na to spojrzeć przez pryzmat skuteczności. I rzeczywiście - w polskiej lidze tak skuteczny nigdy wcześniej nie byłem - mówi napastnik krakowskiej Wisły, Tomasz Frankowski.

- Jeśli w spotkaniu z Zagłębiem będą sytuacje bramkowe, postaram się je wykorzystać. Ale na razie nie myślę, kiedy dobrnę do setki.

- Patrząc na liczbę strzelonych przeze mnie goli, można stwierdzić, że jestem obecnie najlepszym snajperem polskiej ekstraklasy. Jeśli jednak utrzymam podobnie wysoką dyspozycję przez całą rundę jesienną i uda mi się zdobyć przynajmniej 20 bramek, to będę dużo szczęśliwszy niż obecnie.

- Kto może powstrzymać marsz Wisły po kolejny tytuł mistrzowski? Nie mówmy, że Legia jest słaba. Może nie gra efektownie, ale ma tylko dwa punkty straty, więc wszystko jest możliwe. Nikomu nie odpuszczamy i jeżeli będziemy wygrywać, to nikt nas nie dogoni. Czasami zdarzają nam się słabsze mecze, jak choćby ten ostatni, z Amiką. Jest w polskiej lidze kilka zespołów, które są w stanie urwać nam punkty.

- Sędzia może nie wypaczył wyniku tego spotkania, ale na pewno w wielu aspektach się mylił. Swoimi decyzjami wprowadzał na boisku sporą nerwowość - zatrzymywał grę, kiedy nie było faulu i odwrotnie. Na dodatek ktoś z boku rzucił, że karny przeciwko nam podyktowany został niesłusznie. Jednak Maciek niepotrzebnie wypowiedział się o arbitrze w ten sposób. Ale cóż, było - minęło. Być może trzeba będzie przeprosić sędziego.

- Wiedzieliśmy, że Gruzini z Dinamo Tbilisi potrafią grać w piłkę. Zneutralizowali nasze ofensywne poczynania na skrzydłach i do przerwy prowadzili zasłużenie. W drugiej połowie sięgnęliśmy do naszych serc i poprawiliśmy wynik na 4:3. W Tbilisi zagramy o awans. Jedziemy pewni swego.

- Na razie za bardzo się nie denerwowałem brakiem powołania do reprezentacji, bo kadra zagrała w eliminacjach dopiero dwa spotkania. Jeżeli drużyna narodowa będzie wygrywała, to nie mogę mieć do nikogo pretensji.

- Być może nie jestem jeszcze takim postrachem bramkarzy jak Grzegorz Rasiak. Należałoby o to zapytać trenera. Nie chce mi się za długo ciągnąć wątku reprezentacji, bo to i tak do niczego nie doprowadzi.

Ehehe mnie to rozbawilo, niewiem czemu... ;)

Wróć do „Polska”