VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post autor: Cement » 03 lut 2020, 0:46

Paderborn - Wolfsburg 2:4

Beniaminek zaczął ostatnio gromadzić punkty, i choć dziś przegrał, to także i tym razem zawodnicy Paderborn pokazywali momentami niezły futbol. Mimo wysokiego pressingu Wilków w pierwszych minutach gospodarze mogli objąć prowadzenie już w 11 min. - w szybkiej kontrze Antwi-Adjej przytomnie dograł do dobrze pokazującego się w polu karnym Srbeny'ego, którego strzał wybronił jednak Casteels. Wolfsburg odpowiedział akcją dwóch Szwajcarów - Steffen dograł do Mehmediego, którego strzał obronił Zingerle. W 22 min. padł już gol dla Paderborn - po rzucie rożnym piłka trafiła do Bena Zolinskiego, który w nieco pokraczny sposób, ale jednak skutecznie skierował ją do siatki. Wilki odpowiedziały już cztery minuty później - po dobrej wrzutce Maximiliana Arnolda z rzutu wolnego Sebastian Schonlau głową skierował piłkę do własnej bramki. Ciosem dla gospodarzy byłą czerwień dla Gerrita Holtmanna, który w tracie starcia przy linii końcowej uderzył rywala w ramię. Sytuacja nie była koniecznie na czerwoną kartkę, ale nawet po obejrzeniu powtórek video arbiter podtrzymał decyzję. Wilki szybko wykorzystały grę w przewadze - w 41 min. Daniel Ginczek z dość ostrego kąta zmieścił piłkę w bramce, a Leopold Zingerle w bramce mógł chyba zrobić więcej. Mimo gry w osłabieniu po przerwie Paderborn ruszyło do ataku, przejmując inicjatywę i oddając kilka celnych strzałów. Świetnej okazji na drugiego gola nie wykorzystał Zolinski, który w dogodnej pozycji nie trafił w piłkę. W 60 min. gospodarze zostali skarceni za rzucenie sił do przodu - niepilnowany w polu karnym Ginczek miał dużo miejsca i czasu, i pewnie wykończył akcję uderzeniem przy słupku. Paderborn nie rezygnowało, w 72 min. Vasiliadis kapitalnym uderzeniem z dystansu, z odchodzącą rotacją zdobył gola kontaktowego. Kilka minut później nadzieje gospodarzy ostatecznie rozwiał Maximilian Arnold pięknym golem zdobytym strzałem z rzutu wolnego nad murem. Końcówka nie dostarczyła już większych emocji.

Wróć do „Niemcy”