Ciekawe czy gdyby nie te czerwo to pewnie Paderborn by mogli co najmniej zremisować. Te czerwo trochę głupie, nie potrzebnie się gość zdenerwował ale dawno tak chamskiego blokowania do pilki nie widziałem, piłka wyszła za boisko już dawno a typ z Wolfsburga tak go pchał daleko jakby chciał go ze stadionu wyprowadzić.Cement pisze:Paderborn - Wolfsburg 2:4
. Ciosem dla gospodarzy byłą czerwień dla Gerrita Holtmanna, który w tracie starcia przy linii końcowej uderzył rywala w ramię. Sytuacja nie była koniecznie na czerwoną kartkę, ale nawet po obejrzeniu powtórek video arbiter podtrzymał decyzję.



