A sprawa mnie interesuje bardzo, więc piszę, o!
/a jak był to któryś z uczynnych modów przeniesie ten post tam i już
Chciałabym poznać Waszą opinię na temat zjawiska, które ma miejsce w naszej lidze.
Chodzi mi o masowe kupowanie piłkarzy z zagranicy.
Wystarczy spojrzeć na nasze pierwszoligowe zespoły.
Najwięcej straconych bramek ma drużyna Wisły Płock. Jak wygląda linia obrony? Belada, Peković, Żivković, Colaković. Niewiele mniej bramek stracił Groclin. A kto tam gra w obornie? Sablik, Vranjes, Kumbev
A teraz spójrzmy na obronę naszej reprezentacji. Jeden dobry Bąk, a reszta tylko raz na pół roku ma jakieś porywy
To jest straszne, że nie szkoli się u nas młodzieży. Nie wyłapuje talentów z lig czwartych i trzecich [a że drużyny z mojego miasta tam grają mam spore rozeznanie i wiem, że tam jest pełno wspaniałych, młodych zawodników]. Lepiej kupić słabego zawodnika z Macedonii, Brazylii, czy Słowacji niż mieć w drużynie młodego, równorzędnego Polaka? Jasne
A co z tego wychodzi? W reperezentacji nie mamy praktycznie żadnej ławki rezerwowych. Tych czterech obrońców na boisku często jest słabych, a co tu dopiero mówić o ławce
Naprawdę patrząc na sytuację na naszych bosikach można się załamać, że nie ma już żadnych ograniczeń. Nie jesteśmy w Anglii! Tam grają najlepsi, a Anglicy mogą rozwijać się nawet w niższych ligach, które i tak prezentują wyższy poziom niż nasza Orange Ekstraklasa /ale o tym gdzieś już było


