1. Juventus zaniedbał pomoc
Typowe 'mądry po szkodzie'. Ramsey miał długie okresy w których pukał do czołówki środkowych pomocników w Europie. Rabiot zapowiadał się na świetnego zawodnika i jego niższa pozycja na rynku transferowym to przede wszystkim efekt względów pozasportowych. Gdybyśmy Ramseya kupili rok temu za niemałe pieniądze to byłaby 'inwestycja w pomoc'. To dwójka zawodników, która potrafi łączyć ofensywę z defensywą, a takich graczy właśnie Juventusowi brakowało.
Mieliśmy powody by liczyć na dużo lepsza grę Pjanicia, rozwój Bentancura czy nawet liczyć na Khedirę, Cana czy Matuidiego (głównie dwóch pierwszych), który zaczęliby grać na poziomie, który potrafią.
Oczywiście Ozob powyciągał fragmenty osób niezadowolonych z pomocy, ale to nie oznacza zaniedbania. Błędy - ok. Ale mieliśmy pełne prawo liczyć na to, że będzie do wyglądało o dwie klasy lepiej.
2. Pomoc Juve jest niezbalansowana
Ponownie mądrzenie się po szkodzie.
Juventus po transferach miał grupę piłkarzy, gdzie możesz sobie śmiało poustawiać pomoc + atak ofensywnie, defensywnie, jak chcesz.
Możesz zagrać
Ramsey - Pjanic - Rabiot
Costa - Higuain - Ronaldo
A możesz też
Bentancur/Can - Pjanic - Rabiot
Bernardeschi - Higuain - Ronaldo
Problem głównie w tym, że Bernardeschi gra najgorszą piłke w życiu. Ramsey najgorszą od lat, Pjanic najgorsza od lat, Rabiot formę buduje jak ślimak, Khedira się połamał, Can grał fatalnie, gorzej niż rok temu, o Matuidim szkoda mówić. Jedynie Benta się rozwija, chociaż też powolutku.
Tak naprawdę gdyby połowa naszych zawodników grała na swoim średnim poziomie z ostatnich lat, z pozostałych część grała najlepiej, część fatalnie, to mielibyśmy dobrą pomoc.
A przypomnę, że ta pomoc za którą tęsknimy, była złożona z zawodników osiągających formę maksymalną/zbliżoną do maksymalnej w karierze. Nawet o Pirlo się mówi, że najlepszy ligowy sezon miał właśnie w barwach Juve.



