Efekt Sarriego jest taki, że chyba żaden mecz(prócz może SS) nie został wygrany we fajnym stylu. Męczarnie były z każdym. Nie ważne czy to były leszcze z Spal, Lecce, Bresci czy Milanu. Z wszystkimi były problemy. Nawet ten śmieszny Milan z Calabrią/Contim w obronie mógł prowadzić gdyby Piątek wykorzystał sytuacje. Nieprawdopodobne. Lazio 2x Juve zniszczyło. Jeszcze znajdzie się tu taki co będzie bronił Sarriego. Efektów nie ma i już pewnie nie będzie. Skład oczywiście nie wygląda super, ale ta liga jest taka mizerna, że tu powinno się wszystkich golić mając do dyspozycji Ronaldo czy Dybale.
Gdyby Allegri wrócił to najprawdopodobniej odpaliłby Higuaina na dzień dobry. Więcej mi nie potrzeba.
Jeszcze sobie przypomniałem, że Buffonik musi swój rekordzik pobić i szykują się kolejne JAJA.



