Bardzo trafny zwrot. Tak to w istocie po sezonie 16/17 wyglada. Tu ubywa, tam przybywa, gdzie indziej jeszcze starzejemy sie. I ponzniej kolejne okienko, ze gdzies odejmujemy lub nic nie robimy w podstawie, a gdzies odejmujemu. Jezeli tak miala wygaldac strategia na wygranie LM, ze to jest ten cel nadrzedny i wszystko jest pod niego podporzadkowane, to albo taki spec jak Marotta zrobil to nieudolnie i zawalil po calosci, albo po porstu "gadka szmatka" i prawdziwe "goals" skupione byly na scudetto i fazie pucharowej LM, gdzie tlem do nich byl "uszaty" na dobrze znananej zasadzie obowiazujacej w poprzednich latach pt. "Marzenie. Jak sie uda". Uwazam, ze w Juve grane bylo to drugie. Ty myslisz przeciwnie? Spoko.
Nic sobie nie wymyslilem. Na przstrzeni lat byl jasny przekaz kiedy Juve trakuje LM jako marzenie, a kiedy mowi o niej jako o celu. Przytoczone przez Ciebie cytaty jasnk to potwierdzaja, ze kiedyś ona byla marzeniem, a teraz jest celem. Bedziesz w tym momencie pisal, ze tego tam nie ma? Slowa w nich uzyte sa jasne i klarowne. Ponadto zauwaz, ze ja nie neguje LM jako celu. Cytat:
Nie zagadzam sie sie po prostu, ze "uszaty" to dla Juve jest cel nadrzedny jak jest to dla przykladu w Realu czy kiedyś byl dla Milanu. Po prostu ruchy transferowe nie przekonuja mnie, ze tak bylo po sezonie 16/17 bowiem jakosc podstawy zmalala. Tu w zasadzie moglbym podac kolejny przyklad - Inter za Mourinho. Pierwszy sezon na ubranie butow, ale drugi to transfery pod trenra i klasyczne "all in" z jasno obranym celem nadrzednym - LM.



