Ale rozmawiamy nie o tym, co było tylko jak to wygląda wg. nas.
Dla mnie najlepszym zawodnikiem nie musi być ten co najwięcej wygrał. Co jeśli taki Messi grałby całe życie w Romie (jak Totti), i nie wygrałby ani razu LM ani mistrzostwa. Nie powinien dostać ani jednej złotej piłki?



