Mam dziwne wrażenie że w następnych dniach nasz porządek dzienny troche się obróci. Dużo rodaków powracało teraz z północy Włoch, z gór. Sam kurde miesiąc temu myślałem żeby znowu nie skoczyć do Bergamo i Mediolanu na mecz, a teraz masz.
Czy możemy mieć jeszcze złudzenia, że jeśli nie wcześniej, to w ostatni weekend ten wirus do nas przyleciał?



