To chyba jasne, że ludzie przechodzą tam osobiste tragedie, ale żeby na linkę się rzucać publicznie od razu? Przecież codziennie komuś umierają bliskie osoby czy to w wyniku wypadków czy choroby i pewnie zdarzają się przypadki że w obliczu takiej sytuacji ktoś odbiera sobie życie, ale w taki sposób? Na drzewie przy ulicy? No chyba że robią to w takich miejscach, bo liczą na pomoc i ratunek. Psychika ludzka jest nie do ogarnięcia jednak.



