I miałem bardzo udany debiut, a jeszcze mi Hayböck "uciekł" w drugiej serii z piątki, zaś Schlierenzauer spadł aż na 26. miejsce, a miałbym go trafionego!
Aha i jednak nie doceniłem tego że Geiger skacze wciąż na maksa, wszak najbardziej liczy się (obok lidera) w walce o kryształową kulę.



