A więc Wisełka nie przełamała pechowej passy w Lubinie. Pierwszą bramkę w meczu zdobył Chałbiński, ale piłkarze Zagłebia nie cieszyli sie zbyt długo, ponieważ minutę pozniej Marcin Kuzba doprowadził do remisu. W pierwszej częsci spotkania przebieg wydarzeń kontrolowała Wisełka, już w 6 min mogłobyć 1:0 dla Krakowian. Łapany za koszulkę w polu karnym był Kuźba, jednak Głowacki trafi w poprzeczkę. W drugiej odsłonie meczu Lubinianie, mogli wilokrotnie podwyższyć wynik. Jednak w rewanż(29 listopada)faworytami są podopieczni Tomasza Kulawika.
Jak już mówiłem mecz był dobry, jednak po strzałach piłkarzy Zagłębia albo bronił Majdan, albo piłka minimalnie przelatywała nad poprzeczką.


