Jeszcze raz - bo do Ciebie to nie dociera - przepisy prawne są TAKIE A NIE INNE (doczytaj sobie i ZROZUM co oznacza w świetle prawa stan nadzwyczajny). Rząd nie może ot tak ich dowalanie ich interpretować, bo Pan Conrado tak uważa. To prosta droga do Trybunału Stanu, kiedy opadnie kurz.
EDIT:
Ehhh...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_nadzwyczajny
chłopcy zwróćcie proszę uwagę na
teraz - niech się wypowie tu jakiś prawnik (jedyny na tym forum to maciek, nie? bo reszta to tylko udaje, ewentualnie podaje kawę w sądzie patrząc na poziom postów) przy jakiej liczbie ofiar mamy stopień zagrożenia pozwalający - PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ - na wprowadzenie tego stanu. W sensie, że decydent później nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności np. przed Trybunałem Stanu.muszą odpowiadać stopniowi zagrożenia (zasada proporcjonalności) i powinny zmierzać do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa (zasada efektywności).
Zwróćcie też uwagę, że sytuacja w Polsce (oficjalne dane odnośnie zarażonych i ofiar) różni się od np. Hiszpanii.
Ale spokojnie - jeśli moje kalkulacje się potwierdzą (poczytajcie ze zrozumieniem komunikaty sanepidu odnośnie danych województw dotyczące osób w kwarantannie i objętych nadzorem epidemiologicznym, dodajcie pewien % przypadków niezgłoszonych - wg mnie mamy realnie ponad 100k zakażonych, co nie oznacza CHORUJĄCYCH tak na nawiasie) to za chwilę będziecie mieli ten wyczekiwany stan i dyktaturę PiS - już nie teoretyczną. Co za czasy - obrońcy demokracji nalegają, by ograniczyć im prawa obywatelskie...
Pomysł z totalną kwarantanną na 2 tygodnie kapitalny - w sytuacji, kiedy nie wiadomo, czy ten wirus nie powróci tak jak np. hiszpanka.
A tak w ogóle to teraz widać ile warta jest EU w stacji kryzysowej w skali całego kontynentu. Każdy sobie rzepkę skrobie...



