Zaszło tu drobne nieporozumienie.
Wbijecie sobie do głowy. KAŻDA. WŁADZA. MA. NA. NAS. WYJEBANE. Rożnica między PiS a KO jest taka, że keys to power PiS to przeciętni ludzie, a keys to power np. takiego KO to oligarchowie.
Jeśli tego nie dostrzegacie to może otworzę wam oczy - program tzw. opozycji to kolejne bzdury dla naiwniaków, nie mających pojęcia o niczym idealistów, albo zwykłych kretynów, bez jakiegokolwiek planu realizacji - zniesiemy konkordat, przywrócimy to i tamto, jedną uchwałą cofniemy wszystko co 'złe', kraina mlekiem i miodem płynąca. To niech wam teraz pan Zandberg, pani Kidawa, pani Lubnauer, pan Biedroń żarcie do domu przywiezie, jak całe rodziny za chwilę stracą pracę. Niech pan Budka, szumnie wybrany, na konferencji za miliony opłaci wam rachunki za prąd. Przyszedł czas próby i okazało się, że WSZYSCY, od lewa do prawa, mają nas tak samo w dupie (chociaż chyba PiS najmniej - bo tzw. szaraczki czy jak kto inny woli - 'ciemny lud' - utrzymuje ich przy władzy). Dla niektórych było to oczywiste, inni będą musieli jeść tynk ze ściany, żeby dotarło. Do niektórych nie dotrze wcale. Zdarza się.
Kończąc - sprawdźcie kto prócz PiS głosował za tymi poprawkami (wymaga to trochę więcej niż czytania nagłówka) i wyciągnijcie wnioski.
EoT.



