Kurde, a kiedyś się zastanawiałem czy to prawda, że większość Warszawiaków uważa się za lepszych od reszty. I tutaj czytam "wspierać Legię, bo jest w TOP", "tylko Legia gwarantuje jakieś wyniki w pucharach" itd. W sumie może to nie jest jakaś duża próba, ale poznałem trzech Warszawiaków i... praktycznie od każdego odczułem, że czuł się jakiś taki lepszy. Jedyny gość, który na stałe mieszkał w Warszawie, ale był w miarę skromny to... Ukrainiec.



