Gry...

Awatar użytkownika
Bebej
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2476
Rejestracja: 01 wrz 2014, 15:42
Reputacja: 377

Gry...

Post autor: Bebej » 29 kwie 2020, 15:44

wloski pisze:
29 kwie 2020, 9:57
Babej, mam pytanie do Ciebie, bo farmie sobie te GP w My club, ale straszne wciery dostaje, masz jakis sposób, aby wiecej był remisów, zwycięstw? Jakaś taktyka specjalna, bo rozumiem, że ogólnie ten drużynowy overall najlepiej jakby był koło 99.
Nie wiem czy jest jakaś metoda na to, ale chyba musi być skoro niektórzy maja rating sim koło 1000. Ja farmie tylko cieniasami (białe, brązowe, srebrne), choć jak nie mam kim to dorzucam jakiś złotych, którymi nie będę grał. Jak skończą się kontrakty to leszczy konwertuje a złotych zostawiam. Lepszymi nie opłaca się grać bo za mało kasy z tego. Wrzucam nowych i się kręci. Gram Aramburu (tej 1 z pierwszych do wyboru). Podobno Fischer z tamtych daje radę lepiej. Zgranie chyba nic nie daje bo nieraz mam 40 i wygrywam. Miałem już rating w sim 700,potem w dupę i spadło do 500, najmniej miałem chyba z 300, ale jak się odbiłem to teraz kręcę się w przedziale 400-550.
Ogólnie Konami chyba olało te wersję już i czeka na 21 a obecny data pack to nieporozumienie. Już wcześniej granie matchday to rozrywka dla masochisty po tym co się tam odpierniczało. Teraz ta ilość błędów i pomyłek, odbić itp doszła do rankingowych. Njalepiej grało mi się w data 4, 5 też mógł być. Może jutro coś pozmieniają z tym syfem co zaktualizowali.
Jak w pewnym momencie pełno ludzi olało fife i zaczęli grac w pesa tak Konami ich nie przyciągnęło. Samym gameplayem tego nie zrobi. Tu oprócz rankingowych nie ma co robić, ciągle te same contenty, brak innych opcji czy turniejów, brak futerów, legend, a jesli sa to za coinsy (swoja droga wszyscy farmia bo liczą ze pojawia sie ikony za gp, a podejrzewam ze nic z tego nie bedzie. Zrobiła się ostatnio burza w mediach konami za to co odpierniczają i moze cos się zmieni bo jak byś pobrał wersję mobilna to juz tam wyglada to troche lepiej.
Jakimi trenerami grasz?

Wróć do „Hyde Park”