Z tym Piastem bym się nie rozpędzał. Wiadomo, że Wisła nic nie grała, ale po minucie mecz był już ustawiony. Potem 2 bramki po indywidualnych błędach, a czwarta jak Wisła grała w 10. Prawda taka, że połowa gry Piasta to błędy Wisły, która w obronie jest dramatyczna.
Za tydzień pewnie podobnie. Mecz z Legia, bez kibiców a wypadli Sadlok i Savicevic.



