Według Małeckiego przy obecnym stanie prawnym brak podstaw, by osoba, która czuje się w pełni zdrowa i nie wykazuje żadnych objawów, miała zostać zmuszona do noszenia maseczki. Mikołaj Małecki zauważa, że człowiek, którego podejrzewa się o zachorowanie, jest raczej poddawany kwarantannie, a nie chodzi na zakupy.
– Zakładanie maseczek powinno odnosić się do tych, którzy czują się źle, ale nie wiedzą, czy mają grypę, przeziębienie lub koronawirusa – twierdzi prawnik.



