Specjalistą od wirusów nie jestem, jestem natomiast osobą która osobiście zna kilkanaście osób które koronawirusa już miało. Kilku moich kumpli ze szkolnych lat (górników i pracowników hal preparacyjnych w Rybniku i Raciborzu), uczniów od mojej siostry w szkole artystycznej. Z niektórymi z tych ludzi miałem nawet styczność, więc możliwe nawet że sam go już przeszedłem (bezobjawowo jak 95% chorych w moim regionie) lub byłem jego nosicielem. Dla każdej z tych osób koronawius był bezobjawowy, lub w najgorszym przypadku objawiał się gorączką na poziomie 37 stopni. Większość z tych osób o wiele gorzej znosi niektóre przeziębienia, a grypie nie wspominając. Na grypę lekarz przepisze ci antybiotyk, często musisz sięgać po jakieś fervexy czy tego typu rzeczy, zaś wśród wszystkich chorych których znałem leczenie ograniczało się do zjedzenia zbijającego gorączkę ibupromu co parę godzin - która utrzymywała się raptem przez kilka dni.
Tak więc jeśli styczność z civd19 miałeś tylko w TV, która wypaczyła twój pogląd jako śmiercionosnego wirusa przez którego świat upada, zaś Górny Śląsk wydaje ci się apokaliptycznym regionem w którym panuje klimat rodem z książki Camusa, to niestety jesteś w błędzie. Tutaj każdy zna kogoś kto miał covid19, każdy ma w rodzinie kogoś kto miał covid19... a nikt tu nie był chory



