Nowy koronawirus (COVID-19)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nowy koronawirus (COVID-19)

Post autor: Kluchman » 27 lip 2020, 15:26

Rezus pisze:
27 lip 2020, 14:50
Po prostu, jako zwykły człowiek, patrzę na liczby (pomijam fakt czy są zaniżane czy nie) a wyglądają jednoznacznie: Zakażeni: 43 402. Wyzdrowiało: 32 856. Zgony: 1676.
Problem w tym, że to skrajnie uproszczony obraz i w dużym stopniu wynik rozwoju obecnej medycyny, w tym dostępu do respiratorów (nie przypadkiem trzeba je kupować, co nie jest tanie). I mimo tego na świecie jest ponad 650 000 potwierdzonych zgonów. Z czasem na pewno będzie więcej (szybko przybywa), a gdy już po pandemii pojawią się analizy statystyczne z modelowaniem, liczby pewnie dodatkowo wzrosną. Czy w swoich analizach wziąłeś pod uwagę to, ile osób wymaga hospitalizacji i jaki ma to wpływ na funkcjonowanie służby zdrowia? W wyższych grupach wiekowych kilkanaście a nawet 20% zarażonych musi trafić do szpitala. Wśród młodych mniej, ale też nie jest to nic niezwykłego. Ilu zarażonych potrzeba by zabrakło łóżek? Ponadto z tymi "ozdrowieńcami" też wcale nie jest tak super. Dokładniejsze dane dopiero będą się pojawiać, ale u wielu osób, które zwalczyły infekcję obserwuje się trwałe uszkodzenia płuc, nerek, lub serca, osłabienie funkcji poznawczych, udary, czy przewlekłe zmęczenie.

Tak, młodzi często przechodzą infekcję bez dalszych konsekwencji (nie zawsze), więc sobie bagatelizują, ale tu jest problem statystyki i spojrzenia z szerszej perspektywy. Noszenie maski - nawet zwykłej bawełnianej, ale oczywiście inne są lepsze - radykalnie zmniejsza ryzyko, że osoba mająca wirusa będzie rozprzestrzeniać w powietrzu aerozole mogące zainfekować innych. Taki jest główny cel noszenia maseczek - minimalizacja rozprzestrzeniania się infekcji w populacji. Jednak nie jest też prawdą, że noszenie maseczki nie chroni przez zarażeniem, bo badania pokazują, że w pewnym stopniu chroni. Nawet prosta maska zmniejsza ryzyko złapania infekcji nawet o kilkanaście procent, a maski FFP2 i FFP3 nawet o ponad 90% pomimo faktu, że średnica wirusa jest liczona w nanometrach. Przykład takiego Tajwanu, który ma znacznie wyższą od Polski gęstość zaludnienia, pokazuje, że jak społeczeństwo jest zdyscyplinowane w stosowaniu nawet tych prostych masek, sytuację faktycznie można kontrolować i tu wcale nie chodzi o robienie wielkich lock-downów tylko o zdrowy rozsądek. Co wcale nie znaczy, że tymczasowy lock-down w obliczu praktycznie nieznanej i szybko rozprzestrzeniającej się infekcji nie miał żadnego sensu.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”