Ciekawe co jest prostsze do osiągnięcia, pójście na ligowy mecz czy zostanie politykiem, piłkarzem lub krytykiem filmowym.piotrcies pisze: ↑07 sie 2020, 1:00Kisnę xD
Tak samo jak dyskutujemy tu o piłce, a żaden z nas nie jest zawodowym piłkarzem/trenerem, jak dyskutujemy o polityce, choć żaden z nas (raczej) nie jest politykiem, a większość nie zajmuje się prawem/ekonomią itd.
Oczywiście nie ma tu też krytyków filmowych, choć można poczytać o filmach.
Chodzenie na mecz można porównać z chodzeniem do kina. A krytykę cen piłki do cen w kinach.



