imho kręcenie horrorów w ten sposób to mocne pójście na łatwiznę. Nie ogladalem co prawda canibal holocaust ani tego Noroi, ale większość która widziałem bazowała na tych marnych jump scarech, gdzie jedynym pomysłem na przestraszenie widzia było wyskakiwanie czegoś w najmniej odpowiednim momencie. O żadnym budowaniu napięcia nie było mowy.Cement pisze: ↑30 sie 2020, 17:16Tych horrorów found footage po "Cannibal Holocaust" i BWP było już całkiem sporo - bodaj najlepszym był moim zdaniem japoński "Noroi: The Curse", całkiem niezłe także "Grave Encounters" (chociaż siła obu opierała się zupełnie na czym innym - w "Noroi" subtelne budowanie niepokoju przez kolejne niecodzienne wydarzenia, w "Grave Encounters" podziemia, ciemności i co chwila coś wyskakującego z nich).



