A tak apropo horrorów - jeśli lubicie takie filmy... Jaki typ najbardziej wam podchodzi? Masakry jak w Piątku 13-ego, Domu woskowych ciał, Wzgórzach mają oczy, tj. jakieś dziwolągi w głuszy atakujące grupę nieświadomych niczego ludzi; horrory typu właśnie BRP - czyli te "amatorskie" filmy dając poczucie, że oglądamy coś autentycznego; te japońskie horrory bez krwi typu Ring czy może jeszcze inne - jak filmy Wesa Cravena? Szczerze mówiąc ja np. nigdy nie rozumiałem fenomenu tych japońskich czy koreańskich, niby one mają jakiś niepowatarzalny klimat, a tak naprawdę mnie zawsze nużyły. Ja z filmów grozy lubiłem np. Ducha - to już zupełnie inny rodzaj horroru, ale trzymający w napięciu do końca i mający specyficzny klimat. No i za dzieciaka nie mogłem spać po Omenie.
A jak wy?



