U nas były próby zlotu klasy z podstawówki, ale w Czewie została nas garstka, reszta na emigracji - i zaraz zaczęło się, że ten nie może wtedy, tamta w ciąży, ten ma drogie loty itd. itd.
Za to z grupą ze studiów spotykamy się co jakiś czas, mimo że większość nawet stąd nie była.


