Z lekkim spóźnieniem, wprowadzenie do nowego sezonu Las Palmas i zaległa relacja sprzed tygodnia. Powalczyć o strefę barażową będzie ciężko. Pedri odszedł do Barcelony za 4 miliony, a wzmocnienia to głównie gracze z rezerw klubów La Liga - napastnik Pejino z Sevilli Atletico, wracający z wypożyczenia do Villarreal B Edu Espiau, czy pomocnik Oscar Clemente z Atletico Madryt B. Wyjaśniła się sytuacja w bramce, bo Josep Martinez poszedł do Lipska, co czyni Alvaro Vallesa naszym pierwszym golkiperem.
Las Palmas - Fuenlabrada 3:3 (Alvaro Lemos 45' Pejino 48' Claudio Mendes 90' - Nteka 64' Salvador 79'-karny, Kante 84')
Po porażce z Leganes na otwarcie Las Palmas roztrwoniło dwubramkową przewagę z Fuenlabradą po bardzo słabej w wykonaniu ekipy z Gran Canarii 2. połowie. Początek meczu należał do gości, jednak ich inicjatywa nie przyniosła konkretów poza kilkoma niecelnymi strzałami. Las Palmas z czasem atakowało coraz groźniej, szczególnie aktywny był Kirian Rodriguez, który w groźnych sytuacjach dwukrotnie uderzał niecelnie (za pierwszym razem uderzył nad bramką po indywidualnej akcji, za drugim jego rogal minimalnie minął bramkę). W ostatniej minucie podstawowego czasu gry Alvaro Lemos kapitalnie uderzył z rzutu wolnego, Pol Freixanet w bramce Fuenlabrady mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Tuż po przerwie gospodarze podwyższyli prowadzenie - strzał Roberto Gonzaleza obronił Freixanet, a Pejino skutecznie dobił pod poprzeczkę. Niestety, po zdobyciu drugiego gola Las Palmas niepotrzebnie oddało inicjatywę Fuenlabradzie i cofnęło się zbyt głęboko, pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. W 64 min. kontaktowego gola zdobył Francuz Randy Nteka, skutecznie dobijając po strzale w poprzeczkę. Fuenlabrada wyprowadzała kolejne ataki i uzyskała wyrównanie - w polu karnym faulowany był Argentyńczyk Feuillassier, a rzut karny wykorzystał reprezentant Gwinei Równikowej Iban Salvador. Na tym nie koniec było nieszczęść, bo w 84 min. świetnego crossa dostał rezerwowy gości Aboubakary Kante, minął wychodzącego z bramki Vallesa i skierował piłkę do pustej bramki. Na szczęście udało się uratować remis - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry młody Claudio Mendes, jeszcze w ubiegłym sezonie występujący w Las Palmas B, po ładnej akcji zespołu z Gran Canarii wyrównał.
Wczoraj Las Palmas zremisowało 2:2 z Realem Saragossa - 2 punkty w 3 meczach, niezbyt dobry początek. Za tydzień mecz u siebie z beniaminkiem z Logrones.



