Sny

BUNCH

Post autor: BUNCH » 26 lis 2005, 12:39

Jestem, nie wiem jak i gdzie. Ale to jakiś stadion i piłkarze chyba reprezentacji Portugalli robią pamiątkowe fotki, nie wiem jak ani dlaczego, ale wokóó nich kręci się dużo ludzi, no ja tak się rpzesówam by dojść, siąśc koło Cirstiano Ronaldo, jednak więc siadam, podchodze i jakby nigdy nic, siadam, on wstaje idzie do tyłu z kimś gada, Zdobyłem się na odwagę, wkońcu! - wstaje ide do neigo i pokazuje, czy mógłbym dostac koszulkę, a on patrzy mi w oczy i ściąga swoją (jednak te koszulki, to jak w snach, poprzekręcane i wiecie, inny, szary kolor, takie to wszystko dziwne, ale ważne, że koszulka, i od niego) I daje mi ja, mi od razu w klatce piersiowej takie zajeb* uczucie, tkaiej radości (znacie to, prawda?) daje mi ją ja siadma dumny i myślę: /Tak, mam ja, trzymam, to przeciez nie sen, jest zajeb*/ I nagle się... budze..
Nieźle byłęm wkur*, Myślałem, że to prawda i pierwsyz raz w histori w końcu sen o piłce, to chbya potwirdza kto jest moim idolem :-)
Nie ra zmiałęm, tak, ze np. wziąłem skąś pieniądzę, budze sie i taki niedosyt...

'Lacid Dreams' - pewnie miałem to, jeżeli wiecie co to znaczy.

A teraz taka pustka, wewnętrzne rozbicie, jestem zawiedizony....
Takie sny są jak gówno, wysrasz je ("wyśnisz") i potem zostaje bolesna pustka...

Wróć do „Hyde Park”