EA pluje na twarz kolejny raz graczom trybu single player. Na dzień dzisiejszy wygląda to gorzej niż we FIFA 16, a kto grał w single player w tamtej edycji wie doskonale, że EA musiało się postarać aby było gorzej.
W skrócie bo aż mi się nie chce:
- wyniki hokejowe(średnio ok. 9 bramek na mecz), a bramkarze to jedno wielki XD XD.
- CPU stara się wjechać z piłką do bramki. Szybka klepa, zero strzałów z dystansu bądź wrzutek czuje się jak w online.
- CPU ciągle używa sztuczek. Non stop idzie ball roll(przeciągnięcie piłki pod podeszwom) bądź jakiś zamach. Odbiór wślizgiem oraz tradycyjny kuleje więc ciężko cokolwiek zrobić.
- sama gameplay jest do kitu. Jak w online - pogoń za golem bo rywal też trafia ich ok. 5. Bez jakiś ciekawych akcji z rozegraniem do boku.
- napastnicy mają wykończenie na poziomie Messiego, a gra na poziomie 3. ligi angielskiej.
- stamina nie istnieje. Dwa składy to mało. Coroczne pirmidalne jaja w tym aspekcie, a jest nawet gorzej niż było zwykle.
- z plusów dla tych którym to odpowiada bo mi niekoniecznie. Można zsymulować resztę meczu(gdy np. prowadzimy 3:0 i już nam się nie chce xD) lub wejść w mecz w czasie symulacji.
Jest to tak do dupy, że aż nie wiem jak to opisać. Brak jakiejkolwiek przyjemności z gry.
Nawet nie wiem czy jakaś łatka z gameplayem będzie działała na moim aktualnym savie.
O FUT mi się nie chce pisać mimo iż trafiłem karty za ponad 200k. IMO ten tryb na dłuższą metę nie ma sensu. On jest zniszczony już kompletnie. Gorzej niż kariera w pierwszych m-cach gry.



