Ten protest jest właściwie efektem takiego właśnie procesu.
Wiadomo było, że kto ruszy tę ustawę, w którąkolwiek ze stron, otworzy puszkę pandory. No i stało się. Chłop beemką przejeżdża blokujących jak w GTA, ateiści wyżywają się na kościołach. To niebezpiecznie pachnie wojną domową.



