Cóż, dla niektórych protesty dzielą się na dwie kategorie:
- taką, która jest symboliczna i nikomu nie przeszkadza i wtedy tego się nie popiera - bo jak można popierać protest, gdy tam sobie ludzie malują kredą po asfalcie
- taką, która potrafi być uciążliwa dla innych i wtedy tego się nie popiera, bo jak można popierać protest, który jest problemem dla niewinnych ludzi
Tak jak protest nauczycieli, który miał etapy dla władzy:
"Jak możecie protestować kosztem niewinnych uczniów?!"
oraz
"Taką formę protestów to my mamy w dupie, protestujcie ile chcecie"



