Demolowania czegokolwiek nie popieram, ale już obklejanie plakatami to nic strasznego. Natomiast jeśli chodzi o język - są sytuacje, w których wulgaryzmy są wskazane. Protest z krzykami: "Uprzejmie prosimy, dajcie nam spokój" budziłby tylko śmieszność, a tak dosadnie widać, że miarka się przebrała. I na szczęście nie tylko kibolom wolno przeklinać, innym również


