Pomijając dyskusję, zaciekawiła mnie jedna rzecz. Mam nadzieję że cloner zna odpowiedź, w końcu to on wyjechał z "Oknem życia".
Mianowicie jak w ogóle wyglądają sierocińce dla upośledzonych? Wiadomo że rodziny zastępcze wolą raczej adoptować zdrowe dziecko niż upośledzone, zaś w domach dziecka bieda piszczy z każdej strony (kto ma ziomka po domu dziecka ten wie) więc trzymanie tam dziecka np z zespołem downa czy cięższym upośledzeniem jest raczej nie możliwe. Są jakieś specjalne sierocińce dla upośledzonych dzieci, które matki zostawiły w oknie życia?



