Dopytywałam, bo zdanie było nie do końca logicznie napisane i nie byłam pewna, czy dobrze zrozumiałam
Kwestie, o których wspominasz, reguluje prawo - są takie, o których możesz decydować (np. do której szkoły pójdzie) i takie, o których nie (np. obowiązek szkolny). Dziecko jest już jednak wtedy oddzielnym bytem, a nie organizmem, którego funkcje życiowe uzależnione są od innego organizmu, więc porównywanie tego jest trochę bez sensu.
Są specjalne Domy Pomocy Społecznej dla dzieci chorych.sickstick pisze: ↑27 paź 2020, 14:27Mianowicie jak w ogóle wyglądają sierocińce dla upośledzonych? Wiadomo że rodziny zastępcze wolą raczej adoptować zdrowe dziecko niż upośledzone, zaś w domach dziecka bieda piszczy z każdej strony (kto ma ziomka po domu dziecka ten wie) więc trzymanie tam dziecka np z zespołem downa czy cięższym upośledzeniem jest raczej nie możliwe. Są jakieś specjalne sierocińce dla upośledzonych dzieci, które matki zostawiły w oknie życia?


